POLSKI ZWIĄZEK LEKKIEJ ATLETYKI MASTERS


Członek Światowego Związku Masters - WMA

Członek Europejskiego Związku Masters - EMA

Członek Polskiego Związku Lekkiej Atletyki - PZLA




Aktualności

Złoty dzień dla Polski, kolejne rekordy



To był niezwykle emocjonujący dzień na 8. Halowych Mistrzostwach Świata Masters w Toruniu. Kapitalnie zaprezentowali się reprezentanci Polski, dzięki czemu nasza reprezentacja awansowała na drugie miejsce w klasyfikacji medalowej i ruszyła w pogoń za Niemcami, którzy przewodzą w tym zestawieniu.

Polacy tradycyjnie błyszczeli w konkurencjach rzutowych. Na uwagę zasługuje z pewnością kolejne złoto w tych mistrzostwach wywalczone przez Andrzeja Piączkowskiego (kategoria M65), tym razem w rzucie młotem z wynikiem 45,04. Z triumfu w pchnięciu kulą z rezultatem 16,15m cieszył się z kolei Marcin Gąsiorowski (M35).

Równie udanie dla biało-czerwonych dzisiaj było na innych arenach czempionatu. Rewelacyjnie zaprezentowali się skoczkowie. W konkursie skoku wzwyż w kategorii M35 triumfował olimpijczyk z Aten, Robert Wolski z wynikiem 210 cm, czego dokonał już w pierwszej próbie. Wysokości 215 cm tym razem niestety nie udało się pokonać, choć wynik triumfatora i tak jest niewątpliwie znakomity. Co więcej, brąz w tej samej kategorii wywalczył Robert Suchodolski (200 cm). Po krążek w tym samym kolorze, tyle tylko, że w kategorii M40 sięgnął Marcin Kaczocha (190 cm). Dużą niespodziankę wśród trójskoczków startujących w kategorii M60 sprawił Andrzej Rupala, który wywalczył srebro, przegrywając jedynie z bardzo mocnym Norwegiem Andre Tefre (11,55 m). Co ciekawe Polak poprawiał się z każdą kolejną próbą aż do przedostatniej. To właśnie skok w piątej kolejce na odległość 11,26 m zapewnił mu tytuł wicemistrza świata. Jeden z głównych kandydatów do triumfu, Wiesław Musiał, tym razem uplasował się tuż za podium, a Wojciech Spychalski zmagania ostatecznie zakończył o jedno oczko niżej w klasyfikacji, czyli na piątym miejscu.

Niedużo do medalu zabrakło też byłemu mistrzowi świata i Europy w siedmioboju, Sebastianowi Chmarze. Bydgoszczanin co prawda w klasyfikacji swojej kategorii w skoku wzwyż zajął dopiero siódme miejsce, jednak medal mogłoby mu dać pokonanie kolejnej wysokości. Do 1,75 wszystkie wysokości zaliczał za pierwszym razem. Niestety, trzy zrzutki na 1,80 spowodowały, że obecny jeden z wiceprezesów PZLA ostatecznie stracił miejsce na podium. Co warte też podkreślenia, utytułowany wieloboista przyjechał do Torunia lekko kontuzjowany po niedawnym pechowym zdarzeniu na... nartach, a na domiar złego kolejnej lekkiej kontuzji doznał już w trakcie dzisiejszego konkursu.

Na szczególne słowa uznania zasługuje wybitny występ Anety Lemiesz w biegu na 400 metrów. Zwyciężyła ona z wyraźną przewagą nad rywalkami w czasie 55,97s. Niektórzy po tym biegu żartowali, że jak tylko obecne słynne „Aniołki Matusińskiego”, czyli seniorki sięgające po szereg międzynarodowych trofeów indywidualnie i w sztafecie zakończą lub zawieszą wyczynowe kariery ze względu na zapowiadane macierzyństwo, to z pomocą przyjdzie właśnie Aneta Lemiesz, której forma cały czas zwyżkuje.

Kapitalne wyniki dzisiaj notowały jednak także lekkoatletki z innych krajów. W rzucie ciężarkiem w kategorii W80 nowy rekord świata ustanowiła Brytyjka Evaun Williams. Jej rezultat, 12,75 m, jest o niemalże półtora metra lepszy od dotychczasowego rekordu. Na znakomitym poziomie stał konkurs w skoku w dal pań z kategorii W60. Zwyciężczyni, Hiszpanka Maria Rosa Escribano Checa, skacząc w swojej czwartej próbie na odległość 4,58 m, wyrównała 20-letni rekord globu Christiane Schmalbruch.

Wiele znakomitych rezultatów odnotowano w dzisiejszych półfinałach w biegu na dystansie 60 metrów. Utytułowany Francis Obikwelu, wicemistrz olimpijski z Aten, aktualny rekordzista Europy na dystansie 100 m, trzykrotny mistrz Europy co prawa wygrał swój bieg z czasem 7,07s i uczynił to dosyć swobodnie, jednak rywale startujący w dwóch pozostałych półfinałach, dosyć mocno postraszyli go przed jutrzejszą, finałową rozgrywką. W drugim biegu zwyciężył Brytyjczyk Dominic Bradley (6,98s) przed swoim rodakiem Tamunonengiye-Ofori Ossai (7,01s). Jeszcze szybciej w trzecim biegu półfinałowym pobiegł Szwed Lion Martinez (6.92s). Świetne wyniki w półfinałach 60-tek pań osiągnęły Polki: Ewa Bartosik (W65), Małgorzata Gąsowska (W40) i Aneta Grot (W35). Wszystko to zwiastuje nam wielkie emocje w dniu jutrzejszym, kiedy to odbędą się finały biegów na 60 m. Te i inne wydarzenia śledzić można za pomocą naszych relacji telewizyjnych na żywo pod adresem: https://www.youtube.com/user/SportTvTorun.

AUTORZY
Julian Pełka wpisy 130
Wacław Krankowski wpisy 7
Paweł Weber wpisy 5
Tomasz Niejadlik wpisy 253
Mirek Łuniewski wpisy 72
Piotr Knut wpisy 2
KALENDARZ
Kwiecień 2019
Pon Wt Śr Czw Pt So Nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930
ZAWODY MIĘDZYNARODOWE
PARTNERZY
SPONSORZY